CLEANERGY Sp. z o.o

To właśnie w Lublinie powstają rozwiązania, które łączą realny wpływ na środowisko i gospodarkę z najwyższym poziomem zaawansowania technologicznego. Jednym z przykładów jest firma Cleanergy Sp. z o.o., która od lat pokazuje, że nowoczesna mikrobiologia może skutecznie zastępować chemię – w przemyśle, rolnictwie, gospodarce komunalnej i codziennym funkcjonowaniu miast.

W rozmowie z przedstawicielem Cleanergy zaglądamy za kulisy jednej z najbardziej innowacyjnych firm regionu. To historia odwagi w przełamywaniu naukowych schematów, międzynarodowych projektów badawczych oraz technologii, które już dziś mogą zmieniać sposób działania samorządów, przedsiębiorców i instytucji publicznych. Naszym rozmówcą jest Tomasz Małocha. Zapraszamy do lektury wywiadu o zielonej, inteligentnej przyszłości Lublina.

Jak wyglądały początki waszej firmy?

Firma Cleanergy rozpoczęła działalność w 2016 roku, jednak doświadczenie zespołu w obszarze mikrobiologii sięga 2010 roku. Inspiracją do powstania firmy była dogłębna znajomość potencjału technologii mikrobiologicznych oraz ich szerokich zastosowań zarówno w przemyśle, sektorze konsumenckim, bioremediacji terenów skażonych, oraz w tak ważnym obszarze jakim jest rolnictwo. Pierwsze lata działalności poświęcone były testom i wdrażaniu rozwiązań mikrobiologicznych w rzeczywistych warunkach. Zaczęliśmy od pracy m.in. nad utylizacją związków ropopochodnych w glebie i wodzie oraz nad czyszczeniem infrastruktury przemysłowej. Uzyskane rezultaty tych prac potwierdziły skuteczność obranej technologii i stały się impulsem do rozwoju firmy skoncentrowanej na tworzeniu dedykowanych preparatów mikrobiologicznych do konkretnych zastosowań.

Naszą misją od początku istnienia jest tworzenie bezpiecznych, naturalnych rozwiązań, które nie tylko nie szkodzą środowisku, ale realnie wspierają jego oczyszczanie i regenerację.

 Jak najprościej opisał by Pan rozwój produktów, które są tworzone u Państwa w firmie? 

Na początku działalności powstały dwa podstawowe preparaty, jeden z nich przeznaczony do utylizacji wszelkich zanieczyszczeń ropopochodnych, drugi dedykowany rozkładowi substancji organicznych takich jak białka, tłuszcze, oleje, cukry czy skrobie. Preparaty te składały się z pożywki i odpowiednio dobranych konsorcjów mikroorganizmów, tak skomponowane preparaty poddane zostały testom, badając ich skuteczność oraz działanie w różnych warunkach.

W oparciu o tą technologię opracowaliśmy gamę produktów przeznaczonych do zachowania czystości z funkcją utylizacji zanieczyszczeń w ściekach. Działa to na zasadzie przeniesienia biologicznej oczyszczalni ścieków w miejsce czyszczenia. Oferta zaczęła się dynamicznie rozszerzać i stworzyliśmy wyspecjalizowane produkty do konkretnych zastosowań.

To były początki, a jak wygląda sytuacja obecnie?

Dziś firma posiada w swoim portfolio około stu produktów, które można podzielić na kilka głównych kategorii. Pierwszą grupę stanowią preparaty do bioremediacji, przeznaczone do utylizacji zanieczyszczeń ropopochodnych oraz związków organicznych zarówno w glebie, jak i w akwenach wodnych. Drugą kategorię tworzą preparaty czyszcząco-myjące dla branży morskiej oraz sektora HoReCa, wykorzystywane w hotelach, restauracjach, biurach, placówkach edukacyjnych, a także w gospodarstwach domowych.

Kolejną linią są preparaty przemysłowe, stosowane w ramach gospodarki obiegu zamkniętego, m.in. w oczyszczalniach ścieków, składowiskach odpadów, sortowniach oraz kompostowniach, gdzie wspierają procesy biologicznego rozkładu i likwidacji uciążliwych odorów. Ostatnią grupę stanowią produkty dla rolnictwa. Są to preparaty poprawiające żyzność i próchniczność gleby, wspierające wzrost roślin i zwiększające plony, a także środki do kompostowania, które przyspieszają mineralizację i humifikację odpadów organicznych. W tej linii znajdują się również preparaty skutecznie redukujące nieprzyjemne zapachy w gospodarstwach rolnych oraz preparaty czyszczące do infrastruktury i maszyn rolniczych.

Dzisiaj, zgodnie z trendami i wytycznymi UE, coraz więcej firm korzysta z rozwiązań biologicznych. Jakie są przewagi konkurencyjne waszych produktów z tymi, które są również na rynku? 

W naszym przypadku przewaga konkurencyjna wynika przede wszystkim z rzeczywistego, a nie deklaratywnego charakteru biologicznego naszych produktów. Większość produktów, w szczególności środków czystości występujących na rynku jako „eko” i „bio” w rzeczywistości nadal zawiera składniki chemiczne, od których wolne są nasze preparaty. Nasze preparaty opierają się wyłącznie na procesach biologicznych i wyselekcjonowanych konsorcjach mikroorganizmów.

Drugim kluczowym aspektem jest jakość i skuteczność działania. Nasze preparaty dorównują skutecznością najlepszym środkom chemicznym, a jednocześnie podczyszczają one ściek, poprawiając jego parametry. Funkcja ta stanowi istotną przewagę nad tradycyjnymi preparatami czyszczącymi. W obszarze rozkładu substancji niebezpiecznych opracowaliśmy natomiast wyspecjalizowane konsorcja mikrobiologiczne, zdolne do rozkładu nawet najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych związków węglowodorowych, takich jak fenole, smoły pogazowe, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) czy związki z grupy BTX i PCB.

Państwa firma działa już dość długo na rynku. Które z sukcesów osiągniętych przez ten czas uważa pan za najważniejsze?

Do najważniejszych sukcesów zaliczyłbym przede wszystkim opracowanie skutecznej biologicznej metody rozkładu oleju kreozotowego, występującego m.in. w zużytych podkładach kolejowych, a także utylizację smoły pogazowej. Szczególnym osiągnięciem było dla nas opracowanie skutecznej metody rozkładu smoły pogazowej. W momencie rozpoczęcia prac badawczych większość dostępnych opracowań naukowych wskazywała, że tego typu zanieczyszczenia nie mogą być efektywnie utylizowane metodami biologicznymi. Przeprowadzone przez nas testy i badania wykazały jednak, że właściwie dobrane konsorcja mikroorganizmów są w stanie skutecznie zutylizować tego typu zanieczyszczenia, co stanowiło istotny przełom w tym obszarze.

Kolejnym ważnym sukcesem jest stworzenie bardzo szerokiego portfolio produktów, znajdujących zastosowanie w wielu różnych sektorach. Na tle rynku wyróżnia nas skala i różnorodność asortymentu. Na szczególną uwagę zasługuje opracowanie w 100% naturalnych preparatów czyszczących, które poza skutecznym myciem posiadają funkcję biologicznej utylizacji zanieczyszczeń w ściekach, w pełni zastępując tradycyjne środki chemiczne.

Wspomniał pan tu o sukcesie naukowym, zmuszając naukę do nowego spojrzenia na pewne zagadnienia. Czy możecie się pochwalić jakimiś innymi naukowymi sukcesami?

Rzeczywiście, takich sukcesów naukowych było kilka i warto je podkreślić. Jednym z istotniejszych osiągnięć były prace prowadzone w okresie pandemii. W ich trakcie udało nam się opracować konsorcja bakteryjne o pełnej skuteczności wirusobójczej, zarówno wobec wirusów bezotoczkowych, jak i otoczkowych. Otwiera to perspektywę dalszego rozwoju mikrobiologicznych preparatów o właściwościach biobójczych, potencjalnie możliwych do zastosowania również w obszarze medycyny i hodowli zwierząt.

Za drugi taki sukces uważam nasze badania w zakresie rolnictwa. Badania przeprowadzone we współpracy z ośrodkami akademickimi wykazały jednoznacznie, że w naszych konsorcjach występują bakterie charakterystyczne dla ryzosfery (jest to strefa gleby bezpośrednio otaczająca korzenie roślin). Mikroorganizmy te mają istotny wpływ na rozwój i kondycję roślin, dzięki użyciu naszych bakterii odnotowano m.in. 72% wzrost plonu fasolki szparagowej oraz 47% wzrost plonu buraka cukrowego, przy czym pozytywny efekt dotyczył wszystkich badanych roślin.

Ostatnie badania wskazują również, że opracowane przez nas konsorcja mikrobiologiczne mogą skutecznie ograniczać rozwój patogenów roślinnych, takich jak Fusarium culmorum czy Rhizoctonia solani itp. Wyniki te jasno wyznaczają dalsze kierunki naszych prac badawczo-rozwojowych.

A czy aktualnie prowadzicie jakieś badania?

Tak, obecnie prowadzimy intensywne prace badawcze. Od ponad roku uczestniczymy w międzynarodowym projekcie „BALTWRECK – Zapobieganie zanieczyszczeniu chemicznemu wód morskich, spowodowanemu przez wraki i składowiska amunicji/broni na Południowym Bałtyku,” gdzie naszym celem jest opracowanie skutecznej metody utylizacji zanieczyszczeń znajdujących się na dnie Bałtyku.

Liderem projektu jest Instytut Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. W projekcie biorą udział instytucje i firmy z Polski, Niemiec, Litwy i Szwecji. Warto zauważyć, że w projekcie tym biorą udział podmioty z obszaru bałtyckiego. Jedynymi firmami biorącymi udział w projekcie spoza tego obszaru jesteśmy my i Uniwersytet Jagielloński.

Projekt zakończy się w czerwcu 2027 roku. Pierwsze wyniki badań są obiecujące i wskazują na możliwość osiągnięcia zakładanych efektów. Jest to inicjatywa o dużym znaczeniu środowiskowym, ponieważ skala zanieczyszczenia Bałtyku jest znaczna, a potencjalne rozszczelnienia wraków oraz składowanej amunicji mogą prowadzić do poważnych katastrof ekologicznych.

I na koniec ostatnie pytanie. Jak wyobraża sobie pan współpracę z władzami miasta i czy widzi tu pan jakiś obszar wspólnych działań?

Miasto Lublin ze swoim potencjałem i możliwościami mogłoby z powodzeniem wdrożyć nasze biologiczne preparaty do utrzymania czystości na szerszą skalę. Są to rozwiązania bezpieczne, przyjazne dla środowiska i jednocześnie charakteryzujące się wysoką skutecznością, co czyni je odpowiednimi do zastosowań w obiektach publicznych i przestrzeni miejskiej.

Drugim istotnym obszarem możliwej współpracy są projekty ekologiczne związane z zielenią miejską. Zastosowanie preparatów zwiększających zawartość próchnicy w glebie mogłoby poprawić jej strukturę oraz zdolność retencji wody opadowej, co miało by znaczny wpływ na zieleń miejską i magazynowanie wody. Miasto generuje również znaczne ilości zielonej biomasy, która obecnie stanowi znaczny problem. Dzięki odpowiednim rozwiązaniom biologicznym biomasa ta mogłaby zostać przekształcona w wartościowy produkt, np. wysokiej jakości polepszacz glebowy, wykorzystywany lokalnie.

Z punktu widzenia władz miasta, mieszkańców oraz wizerunku samorządu, korzystne byłoby także szersze otwarcie się na innowacyjne i ekologiczne rozwiązania, w tym umożliwianie lokalnym przedsiębiorcom prezentowania rozwijanych przez nich technologii. Warto również, aby w procesach zakupowych i zapytaniach ofertowych większy nacisk kładziono na kryteria środowiskowe i długofalową efektywność, a nie wyłącznie na najniższą cenę. Takie podejście pozwala ograniczać koszty pośrednie związane z ochroną środowiska i gospodarką ściekową, przynosząc realne korzyści w dłuższej perspektywie.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszego rozwoju!